*******
Witam serdecznie, lecz..... pamiętaj- jesteś tu gościem. Internet jest dla wszystkich, tutaj jest moje miejsce.
I niech Ci się nie wydaje, że mnie znasz, bo mogę mieszkać na drugim końcu świata.... :)))





czwartek, 12 stycznia 2017

- już...

.....tak dawno nie byliśmy wszyscy razem, siedzieliśmy przy stole, a najpierw ktoś robił kanapki i cały chleb na nie potrzebowaliśmy- usłyszałam po południu we wtorek
- a ja robiłam cały dzbanek herbaty- dodałam
  • 3 lata, czy to dawno?
  • miłe to, takie wspomnienie usłyszeć
  • takie małe marzenie? może spróbować je spełnić...

11 komentarzy:

  1. Fajnie gdy tyle osób siada przy stole i robi się po prostu kanapki , i dzbanek herbaty...My tak ostatnio wpadaliśmy do moich sióstr, z córką , wnuczką. Padała propozycja- "No to zróbmy sobie mały podwieczorek..." I nie chodziło bynajmniej,żeby zaraz usiąść przy suto zastawionym stole, nie...Mogą być kanapki, z tym co jest akurat dostępne w lodówce, jakieś ogóreczki z piwniczki. Chodzi o to , żeby razem...Pozdrawiam Cię serdecznie. W nocy śniegu napadało, ale teraz odwilż i kapie już z dachu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj to naprawdę przemiłe babskie posiedzenie było... przy podwieczorku, to i romantycznie
      (jeszcze te Twoje cudne serwetki...)
      aż miło się uśmiechać

      Usuń
  2. Alis, marzenia trzeba spełniać, a te małe wydają się pewniakami :)

    Uściski ślę, pokręcona rwą kulszową :( Kwa, kwa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. życzenie zdrówka podsyłam i ból mniej niech już dokucza....

      małe marzenia- to wazne...

      Usuń
  3. Już, nareszcie, dopiero... punkt widzenia zależy sytuacji. Zmieniło się. Po prostu. Czy na gorsze to już kwestia interpretacji:)

    PeeS. Jutro jest Dzień Spełniania Swoich Marzeń;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wow, dziękuję za podpowiedź :)))))))))))

      Usuń
  4. :) my co niedzielę cały dzbanek herbaty :) dobrze się tak spotkać

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pokaż dzbanek...
      to taka zimowa przyjemnośc :)))

      Usuń
  5. No ja też pamiętam czasy, w których na kolację zużywany był cały bochenek chleba na kanapki ;). Ale żeby zrealizować takie pragnienie trzeba mieć albo bardzo wielu biesiadników kolacyjnych, albo przynajmniej jednego rozwijającego się nastolatka w składzie. Najlepiej kilkunastoletniego chłopca - oni znani są z tego, że w brzuchach posiadają dziurę, przez którą wypada całe jedzenie. Dlatego jedzą i jedzą, a sadełka im nie przybywa ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. potwierdzam mam w stadzie.... :)
      to Wiercipiętek właśnie wspominał tamte wieczory...

      Usuń

Komentarze mile widziane. Dziękuję bardzo za wpis :)

Poprzednie posty:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...