*******
Witam serdecznie, lecz..... pamiętaj- jesteś tu gościem. Internet jest dla wszystkich, tutaj jest moje miejsce.
I niech Ci się nie wydaje, że mnie znasz, bo mogę mieszkać na drugim końcu świata.... :)))





sobota, 31 maja 2014

"but mnie tłoczi" 2

Tytułowe kaszubskie powiedzenie: "But mnie tłoczi" oznacza, że nie mam pieniędzy, w dzisiejszym potocznym języku: brakuje mi kasy, pieniędzy.
pozostałe ciekawostki:
  • chodzę boso, kokoko.....               jajka niosę kokoko......
           kup mi buty gospodarzuuuuuu.............
- wierszyk  dla małych dzieci, zapamiętany przez Dziadka Lutka z dzieciństwa


  • Tak cię będę groszku jadał, jak mi będziesz siadał- wierszyk Babci Gertrudy, gdy dzieciom spadał groszek zielony z łyżki latem ( czasem specjalnie odwróconej, aby kuleczki zjeżdżały), wiosną na przednówku, gdy już tylko zostawał suchy groch do zupy, słowa nabierały innego znaczenia ( każdy wyszukiwał w zupie całe nie rozgotowane ziarenka) i grochowa zjadana była ze smakiem.

  • być swojego łba- zrobić wszystko po swojemu, nie słuchać mądrych rad (???), nie zawsze z dobrym zakończeniem

  • były u nas GWIAZDKI ( Gwiżdże lub gwiazdka, czyli po prostu pradawna tradycja grup kolędowych na Kaszubach, chodzących po domach w okresie Adwentu) :
       - teraz to młodzi do Kościoła nie chodzą, w telewizji mszę oglądają i piwko se przy tym popijają.
       -" Me poczęstujemy Was bumkami i życzymy wszetkiego nolepszigo" .
  • o tabace ( nie zażywam, ale przewija się od czasu do czasu)                                           TABAKA jest  na katar dobra, na bóle, na dreszcze i .... na coś jeszcze :)
  •  Chcemë le so zażëc - to stwierdzenie pada podczas częstowania tabaką
o powiedzeniach kaszubskich było już tu:
But mnie tłoczi

piątek, 30 maja 2014

Jeszcze majowe

Lubię te dni wiosenne, te nasze kaszubskie kapliczki, przy których jeszcze zbierają się ludzie, aby zaśpiewać majowe.



Jeszcze lubię posłuchać, pomyśleć

Zdjęcia tym razem z https://www.google.pl/maps/@54.163242,18.1742495,8z       (google maps)   
( jeśli ktoś chce zobaczyć swoją okolicę może kliknąć i przenieść żółtego ludzika- w prawym rogu na dole strony mapy google. Szukamy i przybliżamy na + miejsca, które chcemy obejrzeć. Zdjęcia googlemaps są wzdłóż ulic podświetlonych na niebiesko. Próbujemy złapać żółtego ludzika i przenosimy go. Przenosimy go na zaznaczone na niebiesko, główne drogi okolicy, którą chcemy podejrzeć i upuszczamy.)

czwartek, 29 maja 2014

obżarstwo?

nie, tyle razy było o diecie, więc tym razem popatrzę na to, czego mi jeść nie wolno:

dieta wątrobowa
tych dań na diecie wątrobowej jeść nie można
pstrąg smażony
lin smażony
śledzik marynowany (zalewa domowa, śledź świeży)
kiszka kaszubska (ciszki po kaszubsku)
swojska kiełbasa: mięsna i krwawa czyli (polska i ozorowa lub czarny salceson)

środa, 28 maja 2014

wtorek, 27 maja 2014

Lubisz mieć wybór?

Ja też.
Lubisz mieć swoje zdanie?
Ja też.

Na jaki kolor pomalować krzesełka do ogrodu?
wzorniki, kolorniki, próbki, kombinacje.

- co zmyślasz? końcówka lakierobejcy stoi na półce w piwnicy. Taka puszka z napisem MACHOŃ.

-a ja straciłam godzinę z życiorysu, szukając odpowiedniego koloru dla krzeseł.

poniedziałek, 26 maja 2014

Mama była kiedyś małą dziewczynką

Każda Mama była kiedyś małą dziewczynką.


tekst z tego miejsca:




Zawsze niech będzie słońce,
Zawsze niech będzie niebo,
Zawsze niech będzie Mama,
Zawsze niech będę ja.

zawsze niech będzie słońce

niedziela, 25 maja 2014

niedzielnie

I jak to czasem w niedzielę bywa, gościmy się.
Odwiedziłam siostrę i z sąsiadami trzeba na ławeczce posiedzieć wieczorem.....

sobota, 24 maja 2014

Zapachy maja

Każdy ma swoje ulubione aromaty.
Dla mnie najważniejszy jest zapach świeżego koperku, uwielbiam.
Ogórki małosolne pachną obłędnie.
Przejść koło krzaku bzu,- można się zatracić.

Ale wieczorem, ok 20,21 pomarzyć przy silnie pachnącym krzewie, który ma nazwę: Wiciokrzew pomorski (Lonicera periclymenum L.), to dopiero jest cudowne uczucie.

piątek, 23 maja 2014

posłucham, przeczytam,

posłucham:

"Wyszły kobiety na morski piach, stanęły nad wielką wodą,
stare, młode, całe we łzach...
I z wiatrem leciały od lądu, bezradne i mokre od łez,
spojrzenia aż po horyzontu jasny kres...

Męska rzecz - dognać w biegu i uśmierzyć grzywy fal...
Nasza rzecz - stać na brzegu, stać i wierzyć i patrzeć w dal....   "
 fragment piosenki:  Alicja Majewska - Jeszcze się tam żagiel bieli

przeczytam:

"Lubimy rozpoznawać miejsca. Zapisane
rozgryźć. Dwupoziomowe dołki, przelatuje piłka, twój strach.
Kot ocierający się o nogawki, zrolowane liście rabarbaru.
Chowam aparat, obserwuję ruch. "

fragment wiersza:    Małgorzata Południak - W dojrzałym bzie


popracuję:
do 10, do 15, do 20, do 25 każdego miesiąca
i nie ma zmiłuj się


Tyle życzliwości zaznałam przez ten miesiąc od zabiegu. Od rodziny, znajomych i nieznajomych.
Za każdy okruch, nieba przychylam i dziękuję z całego serducha. Tego wszystkiego jest więcej, niż mogłam sobie wymarzyć.
Nawet dziś zadzwoniła dawno nie widziana Ciocia, zapytać jak się czuję   :))))))

czwartek, 22 maja 2014

sprzątanie lodówki :)

Przygotowuję smakowite kanapki, zwracam uwagę na ich wygląd. Jemy oczami? Sałata, wędlina, pomidor, ogórek, cienko pokrojona cebulka.
Naga prawda? Chodzi o wykorzystanie końcówek zalegających lodówkę.

Komentarze:  (po dokładnym obejrzeniu kanapek, a nawet zerknięciu pod pomidora)
- chyba nie będę dziś jadła z pomidorem, nie będę mogła znowu po nim spać
- hmm, kanapki, chyba dziś nie mam na nie ochoty (jeśli zrobiłam czasem coś dla siebie, sprzątnięte z prędkością światła)
- posmakuję jedną, małą
- kanapki! ale dobre, chyba zjem jeszcze jedną
- jakie ładne kanapki
- oczami bym jadła, ale jestem na diecie

środa, 21 maja 2014

Drobiowe mięso, warzywa i nowalijki

(dieta wątrobowa )

U mnie kogut. W zasadzie 2. Na obiady jest nas gromadka, więc porcja mięsa musi być spora. Dobrego mięsa. Byle co nie znika w takich ogromnych ilościach z talerzy, ale coś smacznego.....

Kurze cycki już mi się przejadły, więc zażyczyłam sobie pałki i udka. W dodatku po dwa. Oczywiście obiad  na dwa dni. Bo jak tu gotować codziennie 100 lub 200 gram mięsa?

pałki drobiowe z kaszą
drobiowe pałki z kaszą  i warzywami
Do miski włożyłam: mieszankę potartej marchwi, korzenia pietruszki i selera. Czas na nowalijki z ogrodu: dodałam spore ilości posiekanych: natki pietruszki, rzeżuchy, lubczyku, bazylii i koperku ( ten to od sąsiadki :). Drobno pokroiłam 2 listki mięty. Posoliłam łyżeczką soli i lekko (bardzo lekko) posypałam Delikatem. Wsypałam 3 łyżki kaszy jęczmiennej (aby danie było bardziej treściwe), podlałam 1/2 szklanki wody. Dołożyłam 3 kwiatki brokuła. I do piekarnika na 45 minut.

danie dietetyczne bez przypraw i pieprzu z lewej, po ugotowaniu zdjęłam skórkę z mięsa, danie tradycyjne z prawej strony

Na diecie wątrobowej:

 O śniadaniu na diecie wątrobowej
Na obiad można zjeść:
 Lin pieczony w folii
 pulpety z indyka 
z grilla
Tu o lekkim deserze .

wtorek, 20 maja 2014

serduszka

Moja Mama często latem o nich mówiła. Zamówiłam kłącza.  Dla siebie, a przy okazji rozdałam: Mamie, siostrze i dwóm sąsiadkom. Po kilku latach czyja roślina jest najmniejsza? Moja :)


serduszka i funkia
Serduszka okazałe (Lamprocapnos spectabilis)

 Inne nazwy: serduszka okazała, ładniczka okazała, serce Jasia

poniedziałek, 19 maja 2014

małe jajka?

nie, jajka od młodych kur. Więc rozmiar dobry, i ilość w kurniku zwiększyła się :)
Kurki mają ok 20 tygodni więc czas już odpowiedni.
A kogut cudny w tym roku. Jarzębiaty...

z lewej od młodej kokoszki :)









O jajkach było już tu: kukułcze jajo

Ciągle minus pięć

niedziela, 18 maja 2014

Pałacyk Michla, Żytnia, Wola,

Śpiewaliśmy piosenkę w szkole podstawowej. Miło wspominam ten czas.

Posłuchać można tu: Pałacyk Michla, Żytnia, Wola


Wybieramy się na 16 na film do kina.
"Powstanie Warszawskie" to pierwszy na świecie dramat wojenny non-fiction - film fabularny zmontowany w całości z materiałów dokumentalnych.

Autentyczni ludzie, podczas autentycznych wydarzeń.
Link do bloga:
  Beata, która wie
to trudne czasy, trudne decyzje, najtrudniejsze konsekwencje,

 Mam marzenie, oby nigdy już nie było takich dramatycznych  dziejów w historii.


 Też jestem domowym kronikarzem. Montuję filmiki rodzinne. Oby nikt nigdy nie musiał już zapamiętywać takich czasów.

sobota, 17 maja 2014

Pan tak więdnie, Panie koprze,

Pan tak więdnie, Panie koprze,
Pan się oprze...






Czas mojej diety przypadł na wiosnę i to jest niewątpliwą zaletą. Dobrego koperku, jakoś nie mogę się dochować, ale pozostałe zielsko rośnie mi nieźle. Mogę do przyrządzania posiłków, wykorzystywać to co mam w moim ogrodzie.

Lubczyk, szczypiorek, sałata, pietruszka, mięta, liść chrzanu.



szczypiorek, czosnek
Liście czosnku specjalnie dla MM ( a swoją drogą to nie wiem, czy do czegoś je używamy?)


Ciekawy post utyganlubczyku (maggi)
Ciekawe posty elki o ziołach:
 Gospodyni w majowym ogrodzie. Magia w ogrodzie – zdrowia łapanie. :)
W moim ogrodzie rosną magiczne rośliny



piątek, 16 maja 2014

Lin

LIN pieczony w folii aluminiowej 

(dieta wątrobowa)

  •  2 cienkie kawałki lina (ok 1,5 cm grubości), (nazywamy je dzwonki)
  •  sól lub ulubiona przyprawa, którą używamy w kuchni
  •  koperek, pietruszka
  •  oliwy (tłuszczu) nie dałam, bo lin, był dosyć duży i po skórką miał własny tłuszcz.


lin zapiekany w foli aluminiowej, zupa rybna lin
zapieczony w folii aluminiowej lin, smażony tradycyjnie lin i bułka z sosem tzatziki
Rybę doprawiamy, zawijamy w folię aluminiową, pieczemy w piekarniku lub na grillu ok 30-40 minut. Jeśli zapieczemy całą rybę lub więcej porcji, to, czego nie zjemy- studzimy, wkładamy do lodówki. Drugiego dnia, dolejemy ok.100 ml. wody, zagotowujemy, doprawimy rosół solą i dodajemy makaron. Mamy zupę rybną z lina.

Gdyby wydawało nam się, że lin ma zbyt twardą i tłustą skórkę, nie zjadamy jej, oddajemy ją kotu :)


Dania: lin smażony nie zjadamy na diecie wątrobowej.


śniadaniu na diecie wątrobowej
Na obiad można zjeść:
 pulpety z indyka
drobiowe mięso, warzywa i nowalijki
Tu o lekkim deserze .

czwartek, 15 maja 2014

poranna przygoda

Moje najmłodsze dziecię:
-ale miałam przygodę, zapomniałam wczoraj wieczorem nastawić budzik na 5.30
- ty nastawiasz budzik na 5.30!!!
- no tak, bo przecież chcę do mamy przychodzić, jak tata wstanie do pracy.

Śpimy do 6.55 no czasem do 6.58
:))))



Dziś Zimnej Zośki, na zimne noce już coraz mniejsze szanse...

środa, 14 maja 2014

Dobra motywacja to podstawa

Na wielu blogach, które przeglądam, czytam o marzeniach. Te wiosenne są bardzo proste: zgubić kilka kilogramów,  zacząć ruszać się, biegać, jeździć rowerem. Ci, którzy mają ogrody,  również cieszą się pracą i jej efektami.
Ja chciałabym, jak najdłużej wytrwać w mojej diecie, być bardziej zorganizowana. Moim małym marzeniem, jest również, codzienne zamieszczenie kilku zdań na blogu. Tak na pamiątkę. Spróbuję przez miesiąc. Taki test wytrwałości, wyzwanie, na równi z dietą.

Myślę, że  13 maja 2014 roku, to był dobry dzień na rozpoczęcie nowych wyzwań. :)))

wtorek, 13 maja 2014

Szybki i lekki deser

Lekki deser ( dieta wątrobowa)

Z czeluści moich szafek kuchennych wydostałam miseczki o pojemności dokładnie 0,5 litra. Służą mi podczas diety jako miara posiłków i narzędzie pomocne do ich przyrządzania.
W misce przygotowuję galaretkę, którą serwuję jako bazę do słodkich posiłków.
W zależności od tego, co przygotowuję odkładam 1/2 lub 1/3 część galaretki, dokładam 3 biszkopty, 1 banana, 3 łyżki jogurtu naturalnego. I gotowe.
Czasem, gdy ktoś wyrazi chęć, na taką porcję deseru, to dodatkowo posypuję wiórkami czekoladowymi.
Smakuje bardzo dobrze, i zaspokaja głód na jakiś czas.
szybki deser
Deser z galaretki cytrynowej. Jeszcze ciepła, na jutro lub pojutrze, galaretka o smaku pomarańczowym.
 Nie ma to, jak zmiana smaku co kilka dni ( ironicznie ).
Deser możemy wzbogacić: kilkoma chrupkami kukurydzianymi, wafelkiem od loda włoskiego, innym owocem itp.  

W tym miejscu o dietetycznych pulpetach z indyka

Wieści z głównej linii:
minus pięć









niedziela, 11 maja 2014

Pulpety z indyka ( dieta wątrobowa )

Jak na dietę, to jedzenia jest zbyt dużo. Wkurza mnie gotowanie małych porcji dla jednej osoby, a i tak starczyłoby dla trzech. Bo tak realnie: to ile mogę zjeść na jeden posiłek? Po prostu 1 szklankę o pojemności: 0,25 l . A ugotować trzeba co najmniej 0,5 l. I takie błędne koło.

pulpety z indyka, hamburger drobiowy
szybkie, smaczne, sycące
Trafionym daniem okazały się pulpety z mielonej piersi indyka.

Kupiony kilogram piersi indyczej zmieliłam (zmielili mi ;) ) w maszynce na najdrobniejszym sitku. Połowa porcji powędrowała do zamrażalnika (pierwszy plus: za jednym razem dwie porcje obiadowe).
PULPETY Z INDYKA: 
- 0,5 kg mielonego mięsa z piersi indyka
- 1 jajko ( lub samo białko, wersja przy nietolerancji żółtka)
- 2 pajdki suchej bułki pszennej (na którą nie możemy już patrzeć z przejedzenia) zamoczonej w mleku (3 łyżki bułki tartej )( drugi plus: wykorzystujemy to czego nie możemy już dojeść)
- zielsko, które jest dostępne sezonowo: posiekane: natka pietruszki, koperek, bazylia, liście lubczyku, , dodałam ok 5-ciu łyżek, jak dla mnie, mogło być jeszcze więcej. ( W zimie możemy dodać zioła suszone. Opuściłam szczypiorek, ponieważ nie ma nigdzie informacji, czy można)
- 1 płaska łyżeczka soli ( możemy zmniejszyć ilość soli, jeśli jadamy mniej słone dania)
Mięso wyrabiamy z dodatkami, formujemy pulpety, obtaczamy w mące (moje pulpety bardzo kleiły się do rąk, więc obtoczone miały ładniejszy wygląd i mąka już trochę zagęści sos)

 SOS:
- 1 czubata łyżeczka mąki pszennej (jeśli lubimy gęsty sos, to 2 łyżeczki)
- 2 łyżeczki przecieru pomidorowego
- 1/4 szklanki mleka (można użyć tylko wywar (wystudzony) z gotujących się pulpetów)

Teraz w zależności od tego, czy planujemy sos pomidorowy, czy zupę pomidorową przygotowujemy wodę do gotowania. (trzeci plus: możemy mieć zupę lub sos)
Zagotowałam 1 litr wody, bo najprościej przygotować z tej ilości dobrze doprawiony bulion.
- 1 litr wody solimy 1 łyżeczką soli ( lub l łyżeczką vegety lub 1 łyżeczką Delikatu lub 2 kostkami rosołowymi).
Do wrzątku włożyłam pulpety i gotowałam 20 min. Odlałam 1/2 szklanki rosołu z gotujących się kuleczek. Dodałam do rosołu w szklance 2 łyż. przecieru pom., mleko i czubatą łyżeczkę mąki. ( w tej kolejności, aby mąka nie zaparzyła się w gorącym wywarze). Dobrze rozmieszałam i wlałam do garnka z obiadem.
Zagotowałam, dołożyłam zielonych ziół i pulpety gotowe.

Plus czwarty:
Jedno danie wykorzystałam do:
- 2 szt. z sosem wystudziłam i zamroziłam na "w razie czego" szybki posiłek
- mój obiad: pulpety z indyka z sosem pomidorowym z ziemniakami z koperkiem
- kolacja wspólna: hamburgery z pulpetem, (bułka kajzerka, liść sałaty,  pulpet pokrojony na płaskie części, ogórek, sos tzatziki, ser i cebula dla tych którzy mogli i nie są na diecie)

- plasterki jako wędlina na chleb pszenny (nic kupionego drobiowego mi nie podchodzi, kłuje mnie po zjedzeniu w boku)

- dzień następny: zupa pomidorowa z ryżem i 2 pulpetami (wszyscy mi dziś zazdrościli, bo mieli  smażonego mielonego z ziemniakami i buraczkami)

pulpety pomidorowa dieta
pomidorowa z ryżem

 Myślę że,  po zakończeniu diety, danie w tej lekkiej wersji zagości na naszym stole na dłużej.

mielone z piersi indyka mięso drobiowe
w wykonaniu jednastolatek, kształty kuleczek idealne prawda ?  :)))



Na diecie wątrobowej:


 O śniadaniu na diecie wątrobowej
Na obiad można zjeść:

rosół wg pięciu przemian
lin pieczony w folii  

pulpety z indyka
drobiowe mięso, warzywa i nowalijki 

biały sos np. do ryby
Tu o lekkim deserze .
A tu TOP 5 na diecie wątrobowej 

 chleb zapieczony
 zjemy z grilla   
warzywka 

 pulpety z piersi indyka gotowane

lekkostrawne pulpety drobiowe

piątek, 9 maja 2014

Na co nie mamy wpływu?

W marcu, kwietniu marzyłam o zgubieniu 3, 4, 5 kilogramów.
Może pobiegam, na siłownie pochodzę, rowerem pojeżdżę.
Może dietę wprowadzę, mniej podjadać będę.

Ale życie swoje ma prawa...
Jestem na diecie od 23.04.14.
Wysiłkowy ruch nie dla mnie.

minus cztery

Zgubienie kilku kilogramów niezależne ode mnie...

środa, 7 maja 2014

pełnowartościowe śniadanie

Edycja: W tytule wystąpił niezamierzony błąd. Nie jest tu przedstawiony pełnowartościowy skład posiłku, a jedynie sycące śniadanie. :)

Gdyby nie to, że rano zjadam porządną porcję owsianki (4 łyżki płatków owsianych instant zalanych 200 ml mleka), dwa kawałki bułki pszennej (zwanej batonem) z dżemem jabłkowym, oraz kubek kawy zbożowej, to chodziłabym cały dzień głodna. Ale głodna z burczeniem w brzuchu! I wiadomo człowiek głodny= zły. N początku diety wątrobowej nie przywiązywałam wagi do  śniadania i całe popołudnie chodziłam głodna i podjadałam chrupki kukurydziane. Dzięki porządnemu podkładowi w postaci śniadania, nie burczy mi w brzuchu przez resztę dnia i udaje mi się nie tracić humoru :)
Aktywność ograniczona do jakichś 30%, ( o fizycznej piszę), umysłowa do jakichś 50. Jestem śpiąca, jarzę i załapuję różne rzeczy z jakimś kilkuminutowym poślizgiem. Dobija mnie to.
Najbardziej pachnie mi kawa, kawka, kawusia.... Przed chwilą właśnie zrobiłam sobie w ulubionym kubku, z kawałkiem drożdżówki, postawi mnie przez kilka godzin na nogi.

  

.....   Dla zainteresowanych pełnowartościowym posiłkiem wklejam komentarz Mamy Maminka  :
"pełnowartościowe śniadanie"?! hmmm...pozwolisz, że się trochę powymądrzam? ;)

Byłoby pełnowartościowe gdybyś: użyła zwykłych płatków owsianych, a nie instant. To po pierwsze. Płatki owsiane należy wcześniej zalać wodą i moczyć przez kilka godzin-stają się wówczas lekkostrawne a poza tym zmniejsza się ilość kwasu fitynowego, który zawierają, a który blokuje biodostępność związków mineralnych takich jak wapń, żelazo, cynk, magnez. To po drugie.
A po trzecie i najważniejsze owe płatki należało zalać mlekiem sojowym. Zwykłe mleko posiada białko zwane kazeiną a my jako ten homosapiens nie posiadamy enzymu, który trawi takie białko, w związku z czym kazeina odkłada się w organizmie tu i tam, i truje nas powoli ale skutecznie!
Wybaczam Ci jedynie tą bułkę pszenną ,ale tylko dlatego, że Jesteś na diecie wątrobowej i innego pieczywa (razowego) nie dałabyś rady zjeść!

Poprzednie posty:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...