*******
Witam serdecznie, lecz..... pamiętaj- jesteś tu gościem. Internet jest dla wszystkich, tutaj jest moje miejsce.
I niech Ci się nie wydaje, że mnie znasz, bo mogę mieszkać na drugim końcu świata.... :)))





sobota, 11 lutego 2017

3xp

do pooglądania:
o owocach cytrusowych


do poczytania:
delegowanie obowiązków 


do przygotowania:
zimne nóżki wieprzowe czyli galareta wieprzowa lub zylca kaszubska....

zylca kaszubska
danie na sobotni wieczór, gdy zaprosimy gości.....

"Kaszubska zylca z łopatki

Zylc to rodzaj galarety , tylko bardzo zmielonej i bez żelatyny. Kiedyś była obowiązkową pozycją po uboju świni , gdyż lądowały w niej wszystkie okrawki mięsa , skórki itp . Ta wersja jest nieco ucywilizowana , więc zawiera mięso z łopatki , obgotowane kości i 3 nóżki wieprzowe dla wygotowania żelatyny . To prosta i pyszna potrawa , doskonała na zimę . Można ją podać na każdą okazję . Już troszkę zapomniana, mniej gotowana , jest smakiem z dzieciństwa ."
- dla mnie wygodne jest również to, że podczas przygotowania mogę zrobić kilka słoików na później i jeden dla Mamy..

Opis i przepis na blogu ogrodnik w podróży:
  Zachęcam do powrotu do niektórych smaków ,które czasami warto odkrywać na nowo 


u mnie zylcę opisywałam TU

15 komentarzy:

  1. Masz rację, że to idealny czas na galaretki!! Jak to się stało, że ja o nich zapomniałam? Pozdrawiam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. warto jakąś przygotować, moze być nawet drobiowa, lub żołądki w galarecie....

      :D

      Usuń
  2. Prześlicznie przystrojona potrawa!Uwielbiam tzw. zimne nóżki i wszelakie galaretki! Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i ja pozdrawiam, juz niedzielnie....

      Usuń
  3. Zaciekawił mnie ten zylc,zapisałam i muszę spróbować zrobić.Tym bardziej,ze można w słoikach przechowywac .Jak długo pasteryzować?Czy nie trzeba.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja uzywam zakrętek typu klik, odlewam zylcę do misek (robię przeważnie dwie mniejsze porcje) takie na "teraz" a pozostałą zagotowuję i na gorąco zalewam w słoiki. Przeważnie się zaciągają.

      Usuń
  4. U mnie tradycyjnie zylc jest gotowany zawsze po świniobiciu i jest tego duuużo. Na szczęście zwolenników też nie brakuje i co nie zjemy to rozdajemy wśród rodziny i znajomych. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u nas świniobicie przechodzi do tradycji...ten czas minął
      :)

      Usuń
  5. U nas to się nazywął salceson :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. salceson nie jest zakwaszany, u nas to inny rodzaj wyrobów :)

      Usuń
  6. Jeśli galaretka to tylko owocowa!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o...
      u nas bywają drobiowe, a nawet ryba w galarecie... :)

      Usuń
  7. Ja bardzo lubię z kolei galaretki mięsne, a szczególnie rybę w galarecie ;)

    Pozdrawiam,

    Patryk

    OdpowiedzUsuń

Komentarze mile widziane. Dziękuję bardzo za wpis :)

Poprzednie posty:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...