*******
Witam serdecznie, lecz..... pamiętaj- jesteś tu gościem. Internet jest dla wszystkich, tutaj jest moje miejsce.
I niech Ci się nie wydaje, że mnie znasz, bo mogę mieszkać na drugim końcu świata.... :)))





poniedziałek, 7 grudnia 2015

gwiazdka z nieba

- ciche zdanie: mam moją gwiazdkę z nieba, jest obok mnie..., czego mam szukać jeszcze?
to jak wygrana, spełnienie najpiękniejszego marzenia- wierzę w siebie, dążyłam do tego [- z zaskoczeniem stwierdzam :jest (!)]

sobota, 5 grudnia 2015

trzy razy pe

do posłuchania:

Cieszmy się z małych rzeczy, bo wzór na szczęście w nich zapisany jest!
Sylwia Grzeszczak

do poczytania:
czwartkowa aranżacja stołu
świetny cykl na blogu Sandrynki
zmobilizowała mnie, aby jednak "coś " postawić ciekawego na stole... :)

do przygotowania:

pierogi na kolację wigilijną.....
pierogi wigilia kolacja
niestety nie przygotowałam ich sama, tylko zdjęcie zrobiłam, nigdy nie uda mi się dorównać KA MIstrzyni  w przygotowaniu pierogów i farszu do nich.....


piątek, 4 grudnia 2015

pierwsza świeca

mija już pierwszy tydzień czasu oczekiwania
pierwszy tydzień adwentu zbliża się do końca...
- chodzimy na roraty (może nie dosłownie, bo spory kawałek jest)
- zaliczona grypa żołądkowa (przez sporą część "załogi")
- wczesne ranne wstawanie, jak każdego roku, obniża mój poziom dobrego humoru....... (ale jest to już świadome i wpisane w adwentowy grafik)
- czwartkowe zaspanie przez młodzież
- wesoła godzina (około) po. Każdego dnia udało nam się ją spędzić w sporym, wesołym gronie. Oczywiście, głównym przypomnieniem było: zjadanie swojskiego chleba w zeszłym roku :)
{Pon. nic z tego, Wt. 3 osoby, Śr. 5 osób, Czw. 5 osób}

czwartek, 3 grudnia 2015

Renia 32

02.12.15 Renia w towarzystwie dwóch innych kaczek i kaczora spaceruje po wybiegu dla drobiu.  Często przystają przy siatce i w jakiś kaczy sposób porozumiewają się ze stadkiem kaczych sąsiadów. Zimowy czas nie jest tym najlepszym dla drobiu, ale zimno i mokro najbardziej chyba gnębi kurzy ród. Na chudych patykowatych nogach, kury wydają się ciągle zmarźnięte i wychłodzone. Na jajkach biznesu też nie zrobimy. Wystarcza ich ostatnio tylko dla nas. 2-3 sztuki dziennie zaspokaja podstawowe potrzeby, ale już podzielić się z kimś nie ma czym.

środa, 2 grudnia 2015

pomysły

... gdzieś odpłynęły
wszystko co mi przychodzi do głowy, pcha się na klawiaturę... jest zbyt osobiste, prywatne, dekonspirujące..........

jesienną piosenkę przypomnę Tamara Kalinowska

nie płaczę, jesienny wiatr chcę zagłuszyć trochę....

a tak mi się marzył: codzienny post do końca tego roku......


wtorek, 1 grudnia 2015

poniedziałek, 30 listopada 2015

zaskoczona

..byłam,

rzadko oglądamy program "Jaka to melodia"

w niedzielę przypadkiem włączona jedynka, nikt nie zmienił kanału. I na początku moja ulubiona piosenka od lat, używana niezmiennie jako dzwonek komórki, kiedyś SMS-a, a dziś jako połączenie przychodzące. Wgrywana na kolejne zmieniające się aparaty.
I mogłam posłuchać ją w programie. Potem moje zainteresowania zmieniły kierunek i (pokój).

Nagle:
krzyki, hałas, wołanie 
- w tym samym programie, jako ostatnia leci druga z moich ulubionych piosenek, wieloletni dzwonek mojego telefonu. 
Jak bardzo zapamiętany przez domowników, że ważne było, abym przybiegła posłuchać.... 


Moje zdumienie było ogromne, to jakby trafić w lotka?
Dobry humor na wieczór gwarantowany.....

sobota, 28 listopada 2015

skorzystałam

...w listopadzie z czterech zaproszeń na kawę

- smaczny zielony jacobs (zapraszająca zapytała jaką kawę mają w ofercie) z dużym kawałkiem tortu orzechowego w klimatycznym miejscu stylizowanym na dawne czasy. Oczarowała nas podstawka (ze zwykłej drewnianej deski do krojenia) z trzema grubszymi świeczkami. Proste, a jakie efektowne.
- ja kawę latte z małym ciasteczkiem serduszkiem reszta lody......
- kolejna była pięknie podana kawa w wersji elegance w filiżankach z talerzykami z mojego kochanego serwisu Iwona, była i cukierniczka i dzbanuszek do mleka, całość ze złotym paskiem.
- z racji tego, ze mieliśmy 30 minut czasu, szybkie latte w ciekawej szklance przed seansem kinowym.

Byłam jednak na Listach do M2, film bardzo mi się podobał, łzy wzruszenia przemieniały się w głośny śmiech. Dostrzegłam w filmie sporo nawiązania do polskich realiów, teksty- takie jak spotykamy w naszym życiu. Polecam, jeśli ktoś chce spędzić miłe popołudnie. Warto jednak przed pójściem odświeżyć Listy do M, aby lepiej zrozumieć powiązania bohaterów.

piątek, 27 listopada 2015

coś

... szalonego można zrobić?
- pójść do nieznajomej fryzjerki podciąć grzywkę....

- podciąć grzywkę, grzywkę... tylko grzywkę???
była dziewczyna tak zdezorientowana, że szybciutko paragon na 2 złote mi wystawiła, jak Urząd S. przykazał, a moja ulubiona PIwonka jakąś przerwę ma w działalności i musiałam posiłkować się nieznajomą zdziwioną fryzjerką........

czwartek, 26 listopada 2015

trzy razy p


do poczytania:
może ktoś potrzebuje przed świętami, do grudniowej niespodzianki

etykiety na butelkę wina w prezencie 


do posłuchania:
jeszcze jesiennie  już jesień 

do przygotowania:
koktajl jagodowy z zamrożonych latem owoców leśnych (najlepiej w wersji pół na pół)
jagody mrożone, mleko
zamrożony mus jagodowy z jogurtem lub mlekiem

środa, 25 listopada 2015

oświeć.......

pomrugało, popipało,  mrugnęło jeszcze raz, wysiadła jedna faza prądu i zniknęło światło na całym osiedlu.
Oświeć !!!, poświeć !!!, kto wyłączył Teleexpress??? gdzie latarki !!!!

Dobrze, że kilka świeczek dawało słaby blask światła, a ile zabawy i radości było w zapalaniu wszystkiego co miałam w domu.
Pozwoliłam, a co, to tylko pół godzinki trwało.....

wtorek, 24 listopada 2015

But mnie tłoczi 4

Tytułowe powiedzenie: "But mnie tłoczi" oznacza, że nie mam pieniędzy, a w dzisiejszym potocznym języku: brakuje mi kasy. Niestety prawdopodobieństwo usłyszenia tego zwrotu jest już nikłe. 

 

 ostatnio rozmawialiśmy o kaszubskich nazwach posiłków: 

frysztik-  śniadanie

( frisztëk ; drugie ~ - pòdpôłnik )

pełnie- obiad

( pôłnié )

wieczerza- kolacja

( wieczerzô )

 

 

zdarza się, że używamy tych słów w domu......

przykładowy frisztik: chleb z wursztą (leberką, krwawą lub mięsną wędzoną) lub kanapki z okrasą


Staram się zbierać okruchy historii, które pozostają. Nie neguję postępu i techniki, doceniam wygody, które mamy dzisiaj. Ale chciałabym, aby pamięć przeszłości, także pozostała w nas i w następnych pokoleniach.
 

"But mnie tłoczi"

"but mnie tłoczi" 2

But mnie tłoczi 3

poniedziałek, 23 listopada 2015

Renia 31

22.11.15  Ciągłe deszcze sprawiały, że wybieg dla drobiu przypomina bagno, w dosłownym tego słowa znaczeniu. Do spacerów nadaje się tylko górna część terenu i tam podrzucam Reni i innym ptakom domowym odpadki z kuchni.
Ale w końcu deszcze ustały i jutro lub pojutrze teren powinien się osuszyć.


Do stada podwórkowego dołączył królik, którego młodzież  nie oddała przeznaczeniu ...

niedziela, 22 listopada 2015

na listy do em dwa

... postanowiłam zorganizować wypad do kina:
  • rozmowa dwa tygodnie temu z Kasią? organizujemy wypad do kina?- tak na listy do M2- chciałabym pójść!
  • kilka telefonów, kilka esemesów, gorąca linia,-  tłumaczeń też kilka- ale marzenie jest: obejrzeć nowy polski film, a co!
  • nasze małe miasteczko: premiera 21, nie 13 listopada jak w każdym prawdziwym kinie
  •  organizacja: nasze auto zapełnione, organizuję drugi samochód...-  Be zabierzesz dziewczyny i Kasię o 18 do kina?- to nie jest możliwe- inne plany na 18 mamy (!)
  • zbieramy się o 17.15, stoimy (ja stoję) w kolejce do kasy. A..Kasia tam jest- sprytna Dziewczyna wiedziała- jak marzenie zrealizować???
  • dla nas biletów na seans o 18-  BRAK (niesprawiedliwie opierdzielam kasjerkę o brak kartki i informacji- PO CO stoję w 10 minutowej kolejce?
  • wypad do siostry, na "internecie" oglądamy: listy do M (część pierwszą)
  • wieczór cudowny, lepszy niż dwugodzinny seans filmowy- TO WIEMY NA ! 100 PROCENT
więc co? kolejny listopadowy prztyczek, stoimy w kolejce po bilet na seans filmowy: biletów zabrakło!! to moje szczęście, czy pech???

sobota, 21 listopada 2015

tło

to tylko tło?
okazało się, że nie tylko... to był powód do uśmiechu, radości, chwili przyjemności. Okazało się, że nie tylko ja je polubiłam....
Gdy zaczynałam przygodę z blogiem modne były tła kolorowe, sugerujące zainteresowania. Nikt wtedy nie narzucał nikomu kolorów, odstępów, rozmiarów czcionki i ruszających się zdjęć...

Kolorowy Świat Nessy

Zaczynałam przygodę w listopadzie, pięć lat temu. Modne były wtedy typowe szablony bloggera typu: ZNAK WODNY i inne kolorowe różnych autorów. Często można było trafić na kolorowe, piękne szablony Nessy. Niektóre blogerki zamawiały wręcz u Niej te piękne prace.
Czy uda mi się je kiedyś odzyskać..., dziś tego nie wiem.

piątek, 20 listopada 2015

chyba zapamiętam.....

listopadowe prztyczki w nos....
dla pewności zapiszę sobie:
- trzy żarówki w kotłowni, w dziwny sposób padały jedna za drugą....
- awaria grzałki ciepła w mojej zmywarce
- prawdopodobne uszkodzenie mechaniczne dysku zewnętrznego z archiwum...
- kupiony w marcu laptop (z tych tańszych) okazał się niewypałem, ten model tak ma-> dość sporo informacji w sieci, co z tego, że sprawdzonych gdy się zepsuł, a nie przy zakupach...
- auto młodszego nie chce opuścić warsztatu...

- i teraz.... ulubiony szablon na moim blogu.... już go nie mam

Ktoś mi kiedyś powiedział, że lepsze trzy mniejsze problemy niż jeden dużej wagi....
jutro mija kolejna rocznica jego urodzin, tylko Jego już nie ma.....

eM przypomniałaś Preisnera- dziękuję- posłuchałam tej piosenki   ......
wtedy też słuchałam (!)
a to wszystko miało trwać......




***********
 Wystąpił jakiś problem z moim szablonem, przywrócenie kopii zapasowej z kwietnia nie pomogło, tak jakby szablon stracił ważność? 
- zainstalowałam tymczasowo typowy szablon z Projektanta szablonów Bloggera

Poprzednie posty:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...