*******
Witam serdecznie, lecz..... pamiętaj- jesteś tu gościem. Internet jest dla wszystkich, tutaj jest moje miejsce.
I niech Ci się nie wydaje, że mnie znasz, bo mogę mieszkać na drugim końcu świata.... :)))





Pokazywanie postów oznaczonych etykietą spływ. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą spływ. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 17 sierpnia 2020

latem....

 ....... przemykamy różnymi szlakami, bywają wodne, rowerowe, samochodem również. Życie w realu, codzienność i wakacyjne momenty. pozdrawiam


PS potraktujcie to jako pocztówkę z wakacji :D




wtorek, 5 lipca 2016

o spływie *6

czy warto zaplanować wyprawę nad rzekę?

tak,tak, tak
w szczególności jeśli popłyniemy w pięknej leśnej scenerii i miło spędzimy czas przy ognisku na leśnej polanie


dzień spędzony aktywnie na świeżym powietrzu dostarczy niezapomnianych wrażeń...
zdjęcie z mojego bloga: kajaki

poniedziałek, 4 lipca 2016

o spływie *5 czyli nad Brdę

kiedyś dawniej taka kajakowa przygoda była dostępna dla nielicznych,



moje ulubione momenty:
  • - komentarz: 
-Ty płyniesz?
na moją potakującą odpowiedź:
- tam nie może być głęboko... bo Alis płynie.....
  • komentarz: na dobrą pogodę po raz kolejny, o takim to się nawet byk ocieli....
  • komentarz: beze mnie to by tu się nic nie odbyło :))))) tak, tak potwierdzam najmłodszemu uczestnikowi
  • komentarz: a co na lody, po spływie? po spływie na lody? :) czyżby nie można na lody po spływie???

sobota, 2 lipca 2016

o spływie *4

miłe gesty, podpatrzone wśród wycieczkowiczów....
  • nikt nie odmówił prośbie, czy to o ciasto, zapakowanie drewna czy przygotowanie kijów do kiełbasy na ognisko
  • pomoc przy wodowaniu kajaka
  • dostaliśmy dwie tubki nowej maści po ukąszenia (całkiem niezła- bzzzz sie nazywa, czy antybzzzz raczej)
  • sympatyczne rozmowy podczas spływu
  • pomoc mokrych (stojących już w wodzie), gdy trzeba było przeciągną gdzieś kajak... 
  • upieczenie kiełbaski dla drugiej osoby czy....
  • dyskretna opieka nad najmłodszymi
można podładować baterie i  uwierzyć w życzliwość ludzi....

piątek, 1 lipca 2016

o spływie *3

na spływie zmieniamy trochę swoje zachowanie i nastawienie do drugiego człowieka. Płynąc dwuosobowym kajakiem musimy współpracować, musimy zgrać nasze ruchy, i wspólnie pokonać przeszkody.
I tu typowe zachowanie par płynących po raz pierwszy. Par w sensie partnerów w życiu.
Włącza się takim zadanie: rywalizacja i nie ma mocnych!
Szybko, szybko, musimy być pierwsi! Krzyczą na siebie, popędzają, są skwaszeni i zdesperowani. Dopiero po kilku podpowiedziach, upomnieniach, zabawnych tekstach rozumieją, że płyniemy dla zabawy. Wręcz wolniej- znaczy lepiej. Kolejny spływ to już dla nich zabawa i odpoczynek. Niektórzy wręcz wolą spokojniejsze, samotne spływanie bez towarzystwa. My za to często łączymy się w dwa lub trzy kajaki, spokojnie rozmawiając i delektując się chwilami spędzonymi na wodzie.

miło spędzone chwile na kajaku

czwartek, 30 czerwca 2016

o spływie *2

 Spływ kajakowy – sposób spędzania wolnego czasu

  ok 24 czerwca organizujemy sobie taka aktywną sobotę nad rzeką, w cieniu pięknych rozłożystych buków nad Brdą.


Trochę różni się ta nasza wyprawa od typowego spływu. Jedziemy na nią autobusem i jest wśród nas spora grupa osób, które nie płyną kajakiem. Co budziło spore zdziwienie dostawcy kajaków i innych, którym opowiadaliśmy o wycieczce. Bo tak ją traktowaliśmy, jako wycieczka. Z dodatkową atrakcją dla chętnych- w postaci spłynięcia kajakiem.
Bo czy sobota spędzona w gronie znajomych, wśród pięknej przyrody nie jest cudowną przygodą?

środa, 29 czerwca 2016

o spływie *1

kajakiem to moje marzenie

 

  • a ja bardzo się bałam...

 marzyłam, ale strach był bardzo silny, zmotywowała mnie chęć przeżycia przygody z najważniejszą osobą w moim życiu....
jeśli nie tym razem, to już nigdy...


moje pierwsze dwie godziny w kajaku (!!!) spędziłam  patrząc do PRZODU! Nie odwróciłam głowy, ani na moment. Ani w prawo, ani w lewo. Koń ma takie klapki na oczy... Dosłownie tak się czułam. Nie będę ukrywać- pomogło mi ściskanie puszki pewnego napoju i miło orzeźwiające łyki złocistego trunku. A potem... potem to już była miłość... do rzeki, do nurtu, do zieleni, do zapachów, do śpiewu ptaków, do ciszy lasu. Do olbrzymich drzew bukowych, do zieleni, do przepięknych czarnych ważek, których w tym roku były całe przepiękne stadka, do zapachu rzeki.

do tego czasu we dwoje, do milczenia, do rozmów bez słów, do działania, do współpracy, momentami jak jedna osoba- bo wymagała tego chwila i sytuacja na rzece....


Kto chce popłynąć pierwszy raz:
- sprawdzi w internecie rzekę, nurt, prędkość, przeszkody, ilość kilometrów (czas, ile nam zajmie przepłynięcie- najlepsze warianty: pierwszy etap: 1,5 do 2,5 godz.- PRZERWA i i drugi etap też od 1,5 do 3 godzin). {My z doświadczenia wiemy, jeśli jest mało wody,  płyniemy płyniemy 1 etap 2 do 2,5 godziny, aby wszyscy byli zadowoleni, nie koniecznie zależy nam na maratonie wysiłkowym, chociaż wiem, że są lepiej wysportowane grupy :)))))))
na spływ:
Słupia- rwący nurt, szybkie płynięcie, niebezpieczne miejsca....
Brda - w początkowej części płytko mało wody, potem odcinki dla początkujących- trudniejsze ale w miarę bezpiecznie. W rezerwacie Przytoń- stopień trudności: trudno, ale jedno z najpiękniejszych miejsc w Europie.
Kanał Brdy- spokojna wycieczka kajakowa bez przeszkód

Poprzednie posty:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...