szybkie zmiany temperatury z zimna do udpałów, nie służą mi dobrze.
lubię stopniowe przyzwyczajanie się do temperatur.
Ale cóż nie mam na to wpływu- najmniejszego.
Okno otwarte na oscież dziś będzie przez całą noc.
O tak. Jest nas dwie. Odkąd udało mi się w końcu trochę przytyć to już organizm nie wchłania każdej ilości ciepła :/. Ale kiedy byłam genetyczną anorektyczką to nie było takich upałów :P
O tak. Jest nas dwie. Odkąd udało mi się w końcu trochę przytyć to już organizm nie wchłania każdej ilości ciepła :/. Ale kiedy byłam genetyczną anorektyczką to nie było takich upałów :P
OdpowiedzUsuńO tak. Dołączam. Nie lubię upałów od zawsze. Jestem pewna, że w poprzednim życiu byłam Inuitką :-)
OdpowiedzUsuńI jeszcze głodne komary :(
OdpowiedzUsuńOddychaj...
OdpowiedzUsuń